Przepisy, Zdrowe słodycze, Zdrowo

Kopytka leniwe z tofu i kilka słów o tym, co jem

Jakiś czas temu kupiłam 2 sztuki tofu i tak sobie leżało w lodówce 😉 pierwszą sztukę pokroiłam, podsmażyłam i dorzuciłam do makaronu… i nie dało się zjeść. Mój M. stwierdził, że smakuje jak gips 😉 Faktycznie było bez smaku.

W lodówce nadal leżało drugie tofu, zastanawiałam się, co z nim zrobić.

Tak się złożyło, że w moje ręce trafiła książka wydana przez Lidl „Jeść zdrowiej”. W sumie to chciałam ją mieć dużo bardziej niż poprzednie wydania, bo jest na temat najnowszych trendów żywieniowych, w tym diety bezglutenowej, wegetariańskiej, wegańskiej.

Pytacie mnie, czy jestem na diecie wegetariańskiej. Nie, nie jestem. W ogóle nie lubię mówić, że jestem na jakiejś diecie, bo dla mnie dieta = ograniczenia, stres, rezygnacja z czegoś, co się lubi, pilnowanie się. A tym samym mniejsza przyjemność z jedzenia, bo jedzenie to nie tylko zaspokojenie potrzeb, ale też przyjemność.

Wolę mówić, że odżywiam się zdrowo, świadomie i ekologicznie, że jem to, co mój organizm potrzebuje.

Powiem Wam więcej. Nie ma „diety” idealnej. Nie warto ulegać chwilowej modzie, bo przemija… Każda „dieta” jest dobra, jeśli Wam służy. Jedni dobrze czują się jedząc rośliny, inni jedząc mięso – to ich wybór, ich decyzja, ich życie. Znajdźmy własną drogę. Jeśli coś Ci nie smakuje, to tego nie jedz.

Wsłuchaj się w siebie, w swoje potrzeby, w swoje ciało, które doskonale wie, co jest dla Ciebie dobre.

U nas podstawą zdrowego odżywiania są:

 

  • warzywa, w każdej ilości i w każdej formie – duszone, gotowane, pieczone, w formie sałatek, zup itp.
  • zboża bezglutenowe – m.in. kasza jaglana, amarantus, kasza gryczana, komosa ryżowa, ryż brązowy/ basmanti/ jaśminowy
  • roślinny strączkowe, które są doskonałym i łatwo przyswajalnym źródłem białka, w tym ciecierzyca, soczewica, groch
  • mięso okazjonalnie i tylko z dobrych źródeł – najczęściej indyk, kura, czasem cielęcina
  • ryby
  • jaja z dobrego źródła, od szczęśliwych kurek. Żółtko ma wszystko, co jest nam potrzebne do życia i zachowania zdrowia, jest bardzo smaczne – mój synek jest smakoszem żółtek 😊 Najlepiej jeść żółtka w formie płynnej (surowe, bądź gotowane na miękko). Z jajek nie zrezygnujemy, koniec kropka.
  • owoce świeże i suszone – wybieramy krajowe i sezonowe, jemy je raz dziennie w godzinach do południowych
  • zdrowe tłuszcze roślinne – oleje zimnotłoczone, ekologiczne, nierafinowane, m.in. olej lniany, oliwa z oliwek, olej sezamowy, olej kokosowy, olej słonecznikowy
  • orzechy i nasiona – zwłaszcza sezam, słonecznik, dynia
  • kiszonki
  • masło klarowane
  • woda, woda i jeszcze raz woda – i nie kupowana w plastikowych butelkach, zwykła woda z kranu, przegotowana. Pijemy ciepłą ze szczyptą soli morskiej/ kłodawskiej/ himalajskiej lub z cytryną
  • herbatki ziołowe – sama mieszam różne mikstury z sypanych ziół. Zioła są nieocenione w zachowaniu zdrowego ciała, pogody ducha i dobrego samopoczucia.
  • bogactwo przypraw i ziół 

Czego nie jemy lub jemy w małych ilościach:

 

  • przetwory mleczne – nabiał wychładza organizm, zaśluzowuje. Jemy bardzo sporadycznie – najczęściej jogurty, kefiry, masło. Mój synek ze względu na AZS nie je w ogóle nabiału (poza żółtkiem jaj i masłem klarowanym).
  • pszenica – pszenica sama w sobie nie jest zła, ale taka genetycznie zmodyfikowana i podlewana glifosatem (aktywny składnik Roundapu) – to dla nas trucizna! Czy wiecie, że pszenicę przed zbiorami spryskuje się glifosatem po to, aby wydała lepsze plony?!

Co ciekawe, stosowanie na pszenicy toksycznych substancji chemicznych, takich jak glifosat, powoduje że pszenica wydaje więcej ziarna.  „Pszenica jakby umiera i ostatnim tchem uwalnia ziarno”…

dr Stephanie Seneff

Smutne, ale prawdziwe.

  • cukier – nie jemy cukru rafinowanego.

Cukier wyrządza mnóstwo szkód w naszym organizmie (m.in.  uzależnia!, zaburza procesy hormonalne, jest pożywką dla niezdrowych bakterii, drożdżaków, osłabia organizm, powoduje szereg chorób, osłabia nasze zdolności poznawcze i usypia świadomość.

Do słodzenia używamy okazjonalnie miód, karob, czasem ksylitol.

Na razie to tyle, bo jeszcze czas na przepis 😊 Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym go nie zmodyfikowała (na szczęście nie genetycznie 😉 ).

Jeśli tak, jak ja kochacie tradycyjne kluski leniwe to koniecznie wypróbujcie ten przepis!

Kopytka leniwe z tofu

Składniki:

  • 200 g ekologicznego tofu
  • szczypta soli
  • sok z 1 cytryny
  • szczypta kurkumy
  • 2 łyżki miodu lub innego słodzidła
  • 50 g tapioki (lub mąki ziemniaczanej)
  • 70 g mąki ryżowej

Sos owocowy:

  • 70 g jagód (użyłam mrożonych)
  • 2 łyżki miodu lub innego słodzidła

Wykonanie:

  • Tofu przekładamy do miski, następnie dodajemy: sól, cytrynę, kurkumę, miód i blendujemy na gładką masę.
  • Dosypujemy tapiokę i mąkę ryżową, zagniatamy ciasto.
  • Ciasto dzielimy na 2 części, formujemy z każdej części wałek i tniemy nożem na romby.
  • W dużym garnku zagotowujemy wodę ze szczyptą soli. Wrzucamy kluski i gotujemy do czasu wypłynięcia na powierzchnię – ok. 4-5 minut.
  • Wyjmujemy kluski z wody i polewamy sosem owocowym.

Sos owocowy – przygotowanie:

  • Do rondelka przekładamy owoce, dodajemy miód.
  • Podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając.
  • Gdy owoce puszczą sok, redukujemy nadmiar płynu, następnie blendujemy na gładki sos.

Smacznego! 😊

 

Ps. Z okazji moich urodzin mam dla Was PREZENT! Jeśli się postaracie – nie jedyny 😉 Codziennie będę publikować posta, a uwierzcie, że przy 1,5 rocznym dziecku jest to wyzwanie 😊 Trzymajcie za mnie kciuki 😊

Drugi prezent – KONKURS, ogłoszę już w piątek, jeśli moja strona na fb osiągnie do 13 kwietnia 133 polubienia 🙂

Do wygrania będą naturalne kosmetyki i ekologiczne superfoods 😀

https://www.facebook.com/estetka.naturalnie/

Estetka

6 Comments

  1. Stała czytelniczka

    Bardzo lubię czytać Twoje wpisy. Są wyjątkowe, inne niż wszystkie. Zawsze wyciągnę z nich coś dla siebie, zawsze skłonia mnie do refleksji, zatrzymania się. Dziekuje, że jesteś Estetka, wzbogacasz mój świat
    ❤️

    1. Bardzo, bardzo mi miło 🙂 Cieszę się, że jesteś moją stałą czytelniczką, że jestem dla Ciebie inspiracją! Przesyłam moc miłości 🙂

  2. Bardzo fajny wpis. Dzięki za niego 🙂

    1. Dziękuję 🙂 Już niedługo będą kolejne w tematyce zdrowego odżywiania 🙂

  3. Pysznie, bardzo fajny przepis. Chyba polecę to wypróbować, mniam 🙂

    1. dziękuję 🙂 polecam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *